" Gdyby wszystko było tak proste jak się wydaje, to kto doceniał by nasz trud i pracę w zdobywaniu marzeń...."
Tagi:
zdjęciowo
15.01.2012 o godz. 10:48
komentuj (1)
skojarzona data na dziś,
to upłynięcie ważności zjedzonego już serka TUREK ;p
Pod wpływem inspiracji zdjęciowej wrzucam też swoje własnoręcznie robione :) oby było ok oceńcie
"Wspomnienie miłosne.."
to upłynięcie ważności zjedzonego już serka TUREK ;p
Pod wpływem inspiracji zdjęciowej wrzucam też swoje własnoręcznie robione :) oby było ok oceńcie
"Wspomnienie miłosne.."
Tagi:
zdjęciowo
Czemu to zawsze ja w związku musze cierpieć?
Pieprzony alkoholik
a w pizdu niech mi się na oczy nie pokazuje
dziecko w drodze, a on odpierdala takie numery
żal w ogóle o tym pisać,
i ja będąc w ciąży mam to znosić
a za cholerę...
Ciągle to tylko ja musze go rozumieć,
wspierać,
bo on biedny nieszczęśliwy sam pracuje,
musi ze swojej kieszeni łożyć,
niby na moje zachcianki, których nie mam,
i na to biedne nienarodzone jeszcze dziecko,
i pierdoli o ślubie?, o mieszkaniu razem?
Bosze...gdzie był rozum, kiedy kazali kierować się sercem?
a teraz tylko ból zamiast ukojenia...
Pieprzony alkoholik
a w pizdu niech mi się na oczy nie pokazuje
dziecko w drodze, a on odpierdala takie numery
żal w ogóle o tym pisać,
i ja będąc w ciąży mam to znosić
a za cholerę...
Ciągle to tylko ja musze go rozumieć,
wspierać,
bo on biedny nieszczęśliwy sam pracuje,
musi ze swojej kieszeni łożyć,
niby na moje zachcianki, których nie mam,
i na to biedne nienarodzone jeszcze dziecko,
i pierdoli o ślubie?, o mieszkaniu razem?
Bosze...gdzie był rozum, kiedy kazali kierować się sercem?
a teraz tylko ból zamiast ukojenia...
Tagi:
Wkurwienie
Zdjęcie z 7 tygodnia
To już 16 tydzień ciąży...
Uwierzycie?
Bo ja coś nie mogę nadal,
może dopiero jak kopnie?:P
Ponoć ma być mała księżniczka,
ale to tak wstępnie tylko.
W lutym potwierdzenie na 100%
Mój facet?
eeeee...
Jakby ciągle tylko stwarza jakieś problemy,
strzela fochami, i ciągle ma o coś pretensje
nawet kłótnia o głupie imię dla maleństwa...
Chciałabym odpocząć od tego wszystkiego,
4 miesiąc a ja już mam dość
Oby to wszystko zleciało jak najszybciej
potem troche bólu i po sprawie....
Wiem może teraz podchodze do tego dość
sceptycznie, ale jakby ani po mnie nie widać,
ani nawet nie czuje tego...
Właściwie to tylko odczuwam fizycznie,
bo psychiki to już nie mam...
P.S. I w dupie to mam .. ;p
To już 16 tydzień ciąży...
Uwierzycie?
Bo ja coś nie mogę nadal,
może dopiero jak kopnie?:P
Ponoć ma być mała księżniczka,
ale to tak wstępnie tylko.
W lutym potwierdzenie na 100%
Mój facet?
eeeee...
Jakby ciągle tylko stwarza jakieś problemy,
strzela fochami, i ciągle ma o coś pretensje
nawet kłótnia o głupie imię dla maleństwa...
Chciałabym odpocząć od tego wszystkiego,
4 miesiąc a ja już mam dość
Oby to wszystko zleciało jak najszybciej
potem troche bólu i po sprawie....
Wiem może teraz podchodze do tego dość
sceptycznie, ale jakby ani po mnie nie widać,
ani nawet nie czuje tego...
Właściwie to tylko odczuwam fizycznie,
bo psychiki to już nie mam...
P.S. I w dupie to mam .. ;p
Tagi:
Nowość w moim życiu
Budze się z rana
i co widzę?
Znów mój łososiowy sufit
A jakby tak zmienić jego kolor?
Nie to niewiarygodne,
za chwile ściągam jedną nogę z łóżka
potem drugą...i... gleba
siadłam sobie.
Chwila zastanowienia...
To na pewno mój pokój?
hahaha
jakieś urojenia...
"Realnie zakochana w złudzeniach, odrzucam rzeczywistość nieistnienia.."
i co widzę?
Znów mój łososiowy sufit
A jakby tak zmienić jego kolor?
Nie to niewiarygodne,
za chwile ściągam jedną nogę z łóżka
potem drugą...i... gleba
siadłam sobie.
Chwila zastanowienia...
To na pewno mój pokój?
hahaha
jakieś urojenia...
"Realnie zakochana w złudzeniach, odrzucam rzeczywistość nieistnienia.."
Tagi:
przemyślenia
Wiem jestem za stara na słuchanie takiego piosenkarza ale, no kurcze nie ukrywam podoba mi się jak śpiewa ;p
Tagi:
głupieje
Jaaa co się ze mną dzieje
gdzie porzuciłam swój świat?
Gdzie chwila czasu dla mnie?
Gdzie czas na wiersze,
na odpoczynek?
No wiecie jak to jest
pojawia się facet
i nagle okazuje się, że nie ma czasu na nic,
bo on cie tak kocha, że dnia bez ciebie nie
może przeżyć....
Zaczyna mnie to troszkę irytować.
2,5 roku razem i ani jednego dnia wolnego?
Nie uważacie, że to trochę ( bardzo ) przesada.
Oj pochwale się w czwartek była impreza studencka no
o dziwo nie miał nic przeciwko, żebym poszła
ale za to bawiłam się zbyt krótko.
Czasami zastanawiam się co byłoby mniejszym złem?
Brak faceta i wtedy wolna ręka? ale za to samotność?
Czy miłość opiekuńczość i czułość, za cenę niewolnictwa?
CHCĘ ODPOCZĄĆ!
"Gdyby wybory były łatwe pewnie popełnialibyśmy zbyt wiele błędów. A czasu nie cofniesz by cokolwiek naprawić..."
gdzie porzuciłam swój świat?
Gdzie chwila czasu dla mnie?
Gdzie czas na wiersze,
na odpoczynek?
No wiecie jak to jest
pojawia się facet
i nagle okazuje się, że nie ma czasu na nic,
bo on cie tak kocha, że dnia bez ciebie nie
może przeżyć....
Zaczyna mnie to troszkę irytować.
2,5 roku razem i ani jednego dnia wolnego?
Nie uważacie, że to trochę ( bardzo ) przesada.
Oj pochwale się w czwartek była impreza studencka no
o dziwo nie miał nic przeciwko, żebym poszła
ale za to bawiłam się zbyt krótko.
Czasami zastanawiam się co byłoby mniejszym złem?
Brak faceta i wtedy wolna ręka? ale za to samotność?
Czy miłość opiekuńczość i czułość, za cenę niewolnictwa?
CHCĘ ODPOCZĄĆ!
"Gdyby wybory były łatwe pewnie popełnialibyśmy zbyt wiele błędów. A czasu nie cofniesz by cokolwiek naprawić..."
Tagi:
codzienność
przemyślenia
Wzloty i upadki!
W long weekendos zaliczyłam raczej więcej upadków jak wzlotów, choć nie ukrywam, że w związku wyszło mi to na dobre, a przynajmniej tak sądzę, po obecnym (tudzież) chwilowym zachowaniu mojego faceta.
W domu trochę się uspokoiło, choć nadal starszyzna trzyma pieczę nad moją duszą i ciałem;/ ehh.... to sie chyba skończy jak wreszcie pójdę na swoje wynajmowane czy jakoś tak.
Wciąż dręczy mnie pytanie: Iść dzisiaj na basen z "Gorylem", czy nie iść?
Ad1. "Goryl"- ksywa nadana prze zemnie dla kolegi wyglądającego jak goryl. :)
Byłoby na tyle, ah tak no i
weekendos samotnie, Mój ma wyjazd firmowy :(,
niestety będą się zdarzały coraz częściej więc muszę do tego jakoś przywyknąć, za to odpokutuje na święta i sylwestra :D
W long weekendos zaliczyłam raczej więcej upadków jak wzlotów, choć nie ukrywam, że w związku wyszło mi to na dobre, a przynajmniej tak sądzę, po obecnym (tudzież) chwilowym zachowaniu mojego faceta.
W domu trochę się uspokoiło, choć nadal starszyzna trzyma pieczę nad moją duszą i ciałem;/ ehh.... to sie chyba skończy jak wreszcie pójdę na swoje wynajmowane czy jakoś tak.
Wciąż dręczy mnie pytanie: Iść dzisiaj na basen z "Gorylem", czy nie iść?
Ad1. "Goryl"- ksywa nadana prze zemnie dla kolegi wyglądającego jak goryl. :)
Byłoby na tyle, ah tak no i
weekendos samotnie, Mój ma wyjazd firmowy :(,
niestety będą się zdarzały coraz częściej więc muszę do tego jakoś przywyknąć, za to odpokutuje na święta i sylwestra :D
Tagi:
tydzień jak co tydzień
Nie sądziłam, że kiedyś dojdzie do tego, że będę bała się spać w własnym pokoju, w domu...
Najwidoczniej ta chwila miała uderzyć we mnie jak i w siostre właśnie wczoraj...
Gorzej...
miało się układać, a tu tylko porażki, ciągłe kłótnie i nieporozumienia...
HALLO!!! czuje się jakbym została postawiona między młotem a kowadłem, a zarazem mam już tego dość...
Mam taki mętlik w głowie, i do tej pory nocny obraz przerażonej siostry płaczącej. A w uszach ciągły dźwięk czegoś co tato rozwala w kuchni...
CHCE UMRZEĆ!
Najwidoczniej ta chwila miała uderzyć we mnie jak i w siostre właśnie wczoraj...
Gorzej...
miało się układać, a tu tylko porażki, ciągłe kłótnie i nieporozumienia...
HALLO!!! czuje się jakbym została postawiona między młotem a kowadłem, a zarazem mam już tego dość...
Mam taki mętlik w głowie, i do tej pory nocny obraz przerażonej siostry płaczącej. A w uszach ciągły dźwięk czegoś co tato rozwala w kuchni...
CHCE UMRZEĆ!
Tagi:
awantura
Kilka odpowiedzi
korespondencji...
jesteście wspaniali!
Nagle czuje że wracam do stanu w jakim zaczynałam żyć codziennością i pełną parą
byłam pomocna, potrafiłam doradzić, wysłuchać.
U mnie?
A gdzie tam, po staremu...
Facet dalej swoje,
studia cóż- przeżyłam całkiem ciekawy wykład, nie sądziłam że bankowość może być elementem pedagogicznym...
ale ok jak tam władze uczelni sobie chcą..
Facet okazała się przeciwieństwem plotek na jego temat
było zabawnie...
wyszłam z sali pełna energii i z uśmiechem jakbym szparagi bokiem wpierdalała :D
I like This!
Uff... weekend a ja znów w domu!
"Szukam ukojenia w codzienności swego cienia,
a gdy już spojrzę on ucieka i tak ciągle aż do znudzenia!"
korespondencji...
jesteście wspaniali!
Nagle czuje że wracam do stanu w jakim zaczynałam żyć codziennością i pełną parą
byłam pomocna, potrafiłam doradzić, wysłuchać.
U mnie?
A gdzie tam, po staremu...
Facet dalej swoje,
studia cóż- przeżyłam całkiem ciekawy wykład, nie sądziłam że bankowość może być elementem pedagogicznym...
ale ok jak tam władze uczelni sobie chcą..
Facet okazała się przeciwieństwem plotek na jego temat
było zabawnie...
wyszłam z sali pełna energii i z uśmiechem jakbym szparagi bokiem wpierdalała :D
I like This!
Uff... weekend a ja znów w domu!
"Szukam ukojenia w codzienności swego cienia,
a gdy już spojrzę on ucieka i tak ciągle aż do znudzenia!"
Tagi:
dzień jak codzień
Jakbym miała za mało problemów...
może mi ktoś wyjaśnić, co za kretyn wymyślił słowo problem i dlaczego są one tak negatywne,
z jakiej racji np. już samo słowo problem nie mogłoby kojarzyć się raczej pozytywnie.
Jeszcze trochę i po prostu zniknę pod stertą tego co mnie otacza, pod stertą tych wszystkich problemów, które ciążą na mnie i w mojej głowie.
I że niby jak mam być pozytywnie nastawiona do świata do ludzi, skoro wiecznie tylko coś mi przeszkadza w uwalnianiu z siebie szczęścia i okazywaniu go przy najbliższych.
Nie...stanowczo nie
będę wymieniała wam tutaj całej swojej listy problemów, bo możliwe, że moja notka zmieściłaby się na całej pierwszej stronie bloblo.
Czy to już koniec?
Błagam niech to się już skończy, chce znów być tak samo uśmiechnięta i zwariowana jak kiedyś!
może mi ktoś wyjaśnić, co za kretyn wymyślił słowo problem i dlaczego są one tak negatywne,
z jakiej racji np. już samo słowo problem nie mogłoby kojarzyć się raczej pozytywnie.
Jeszcze trochę i po prostu zniknę pod stertą tego co mnie otacza, pod stertą tych wszystkich problemów, które ciążą na mnie i w mojej głowie.
I że niby jak mam być pozytywnie nastawiona do świata do ludzi, skoro wiecznie tylko coś mi przeszkadza w uwalnianiu z siebie szczęścia i okazywaniu go przy najbliższych.
Nie...stanowczo nie
będę wymieniała wam tutaj całej swojej listy problemów, bo możliwe, że moja notka zmieściłaby się na całej pierwszej stronie bloblo.
Czy to już koniec?
Błagam niech to się już skończy, chce znów być tak samo uśmiechnięta i zwariowana jak kiedyś!
Wiecie co...
Chce znać odpowiedź
czy jest jakiś sposób by uświadomić nadwyraz pewnego siebie, zarozumiałego i uważającego się za ideał i króla świata faceta, że Ty jesteś jego światem
a fakt że jesteś kobietą uprawnia cię do szacunku od niego, i odrobiny uczuć które powinien ci okazywać...
Szczyt wszystkiego,
jeszcze do czasu traktowałam to w ten sposób że ok wszystko dla niego, bo jak nie to może okazać się kolejnym facetem, który rzuci mnie dość szybko i tylko się mną zabawi....
dziś to przerodziło sie w wykorzystywanie mnie...
a ja już nie mam siły i nie daje sobie z tym rady...
I co z tego, że niby łączy nas miłość, tak szczerze mówiąc, to przy tym jak on mnie traktuje to tak powoli zaczyna wygasać, a jak mu to uświadamiam nawet wprost, to jego to śmieszy i tylko słysze, daj już spokój, weź sie ogarnij, co ty w ogóle odpier....sz dziewczyno!
Ta sama reakcja następuje w momencie gdy najzwyczajniej tłumacze mu, że z nami koniec, że już nie chce go znać....
A on dalej swoje ;/
Chce znać odpowiedź
czy jest jakiś sposób by uświadomić nadwyraz pewnego siebie, zarozumiałego i uważającego się za ideał i króla świata faceta, że Ty jesteś jego światem
a fakt że jesteś kobietą uprawnia cię do szacunku od niego, i odrobiny uczuć które powinien ci okazywać...
Szczyt wszystkiego,
jeszcze do czasu traktowałam to w ten sposób że ok wszystko dla niego, bo jak nie to może okazać się kolejnym facetem, który rzuci mnie dość szybko i tylko się mną zabawi....
dziś to przerodziło sie w wykorzystywanie mnie...
a ja już nie mam siły i nie daje sobie z tym rady...
I co z tego, że niby łączy nas miłość, tak szczerze mówiąc, to przy tym jak on mnie traktuje to tak powoli zaczyna wygasać, a jak mu to uświadamiam nawet wprost, to jego to śmieszy i tylko słysze, daj już spokój, weź sie ogarnij, co ty w ogóle odpier....sz dziewczyno!
Ta sama reakcja następuje w momencie gdy najzwyczajniej tłumacze mu, że z nami koniec, że już nie chce go znać....
A on dalej swoje ;/
Tagi:
facet
Chciałabym podziękować ślicznie wszystkim blogowiczom, którzy zaangażowali się w pomoc dla mnie :)I zaprosić pozostałych do udziału w mojej ANKIECIE!
Jesteście super...tak serio to nie byłam pewna tej akcji, sądziłam, że uznacie to jako spam, albo kolejne wygłupy jakieś młodej dziewczyny, która się nudzi, ale przyjęliście to bardzo poważnie :D Cieszy mnie to i Bardzo ale to Bardzo dziękuję za Pomoc :D
A teraz Moja Notka:
"A cinderella story"- kopciuszkowe życie
Tak chyba mogłabym określić w dwóch słowach, to co mnie otacza, Moje życie.
Tagi:
krótko
podziękowania
Tak trochę z innej beczki...
Zawsze marzyłam, żeby pracować jako seksowana sekretarka w biurze, uwielbiam się organizować i robote papierkową, choć z czasem staję się ona męcząca...
Potem marzyłam, żeby pisać artykuły do znanych czasopism plotkarskich...
Potem modelka, bo wiecznie wszyscy chwalą mnie za figurę...
Była nawet w planach pedagog, ale to już przeżytek...
W ostateczności kończę pedagogikę i nadal nie wiem co dalej...
Może i jestem typową dziewczyną, ale moje marzenia, jak każdej innej dziewczyny są wyjątkowe...
Przynajmniej mam jakiś cel w życiu :D...
P.S. Parasol moim przyjacielem jest na deszczowy jesienny stres :D
Zawsze marzyłam, żeby pracować jako seksowana sekretarka w biurze, uwielbiam się organizować i robote papierkową, choć z czasem staję się ona męcząca...
Potem marzyłam, żeby pisać artykuły do znanych czasopism plotkarskich...
Potem modelka, bo wiecznie wszyscy chwalą mnie za figurę...
Była nawet w planach pedagog, ale to już przeżytek...
W ostateczności kończę pedagogikę i nadal nie wiem co dalej...
Może i jestem typową dziewczyną, ale moje marzenia, jak każdej innej dziewczyny są wyjątkowe...
Przynajmniej mam jakiś cel w życiu :D...
P.S. Parasol moim przyjacielem jest na deszczowy jesienny stres :D
Tagi:
z innej beczki
Ok to już przesada,
ja rozumiem wyższość wykładowców, którzy mają przedrostek mgr, ale znęcanie się nad studentami trzymającymi sterty indeksów to już podchodzi pod pogwałcenie praw człowieka...
A tak serio 4 godziny czekania na wpis z praktyki, ale 5 jest...
Dzisiaj?
Ale co, że dzisiaj?
Aha!
Nie za ciekawie...
Ale tak każdego dnia
One się od siebie niczym nie różnią...
Tyle jeśli chodzi o dialog z samą sobą do monitora...
I'm death
ja rozumiem wyższość wykładowców, którzy mają przedrostek mgr, ale znęcanie się nad studentami trzymającymi sterty indeksów to już podchodzi pod pogwałcenie praw człowieka...
A tak serio 4 godziny czekania na wpis z praktyki, ale 5 jest...
Dzisiaj?
Ale co, że dzisiaj?
Aha!
Nie za ciekawie...
Ale tak każdego dnia
One się od siebie niczym nie różnią...
Tyle jeśli chodzi o dialog z samą sobą do monitora...
I'm death
Tagi:
dzień jak co dzień
Wrzesień...
dla niektórych miesiąc jesienny, ponury,
inni uważają, że to początek szkoły,
dla studentów zaś to ostatni miesiąc wolnego...
Jak zabłysnąć w świcie show biznesu Polskiego?
Czy trzeba być pięknym i bogatym?
A jeśli nie?
to jak pokazać światu swoją pasje, która nie spełza na porażkach a raczej sukcesach...
Gdzie się udać, by ktoś już znany udzielił pomocy, dał wskazówki i znów tchnął ducha walki w Twoją pasje?
Te i kilka innych pytań zadaje sobie odkąd uznałam, że moja mała twórczość zaczyna rozkwitać,
-A gdybym tak chciała spróbować jako modelka? ale kto mnie zauważy, jak dać się zauważyć ;p
P.S. Ok koniec męczenia was.
Rada na weekend- PORZĄDNIE ODPOCZNIJCIE! mi też to się przyda :D
LostGirl
dla niektórych miesiąc jesienny, ponury,
inni uważają, że to początek szkoły,
dla studentów zaś to ostatni miesiąc wolnego...
Jak zabłysnąć w świcie show biznesu Polskiego?
Czy trzeba być pięknym i bogatym?
A jeśli nie?
to jak pokazać światu swoją pasje, która nie spełza na porażkach a raczej sukcesach...
Gdzie się udać, by ktoś już znany udzielił pomocy, dał wskazówki i znów tchnął ducha walki w Twoją pasje?
Te i kilka innych pytań zadaje sobie odkąd uznałam, że moja mała twórczość zaczyna rozkwitać,
-A gdybym tak chciała spróbować jako modelka? ale kto mnie zauważy, jak dać się zauważyć ;p
P.S. Ok koniec męczenia was.
Rada na weekend- PORZĄDNIE ODPOCZNIJCIE! mi też to się przyda :D
LostGirl
Tagi:
inny świat
Ludzie w autobusach są dziwni.
Starsza Pani trzymająca kwiaty zasłaniające jej świat, nie widząca że młody chłopak jej ustępuje miejsca, w rezultacie stała na środku autobusu przy poręczy.
Listonosz niecierpliwie i namiętnie piszący coś na kartce i jego jeżdżąca torba wypełniona kopertami.
Na końcu autobusu, wystraszony, udający bosa chłopak, z wygolonym prostokątem na głowie.
Albo chociażby dwie Panie siedzące obok i rozmawiające o tym jaką trasą jedzie ten numer autobusu, i czy zatrzymuje się na tym przystanku, a jak nie to co...? itd
Odrobinę irytujące, zwłaszcza że ta jakże beznadziejna rozmowa toczyła się wprost nad moim uchem..
Aż ze zdenerwowania, chciałam się odezwać i rozwiać wątpliwości tych Pań, jednak powstrzymałam swój entuzjazm zmieszany ze wściekłością.
Całe dnie w domu rozleniwiają człowieka niesamowicie...
i jeszcze te do granic możliwości nudne wakacje w mieście...kiedyś uważałam jedne z poprzednich moich wakacji za najgorsze w moim jakże krótkim żywocie, dziś mogę otwarcie powiedzieć, że tegoroczne wakacje dobiły mnie aż do dna egzystencji i okazały się najgorsze w moim dotychczasowym życiu.
P.S. Jakieś pomysły? Na jakże samotne wakacje w nudnym mieście?
LostGirl.
Starsza Pani trzymająca kwiaty zasłaniające jej świat, nie widząca że młody chłopak jej ustępuje miejsca, w rezultacie stała na środku autobusu przy poręczy.
Listonosz niecierpliwie i namiętnie piszący coś na kartce i jego jeżdżąca torba wypełniona kopertami.
Na końcu autobusu, wystraszony, udający bosa chłopak, z wygolonym prostokątem na głowie.
Albo chociażby dwie Panie siedzące obok i rozmawiające o tym jaką trasą jedzie ten numer autobusu, i czy zatrzymuje się na tym przystanku, a jak nie to co...? itd
Odrobinę irytujące, zwłaszcza że ta jakże beznadziejna rozmowa toczyła się wprost nad moim uchem..
Aż ze zdenerwowania, chciałam się odezwać i rozwiać wątpliwości tych Pań, jednak powstrzymałam swój entuzjazm zmieszany ze wściekłością.
Całe dnie w domu rozleniwiają człowieka niesamowicie...
i jeszcze te do granic możliwości nudne wakacje w mieście...kiedyś uważałam jedne z poprzednich moich wakacji za najgorsze w moim jakże krótkim żywocie, dziś mogę otwarcie powiedzieć, że tegoroczne wakacje dobiły mnie aż do dna egzystencji i okazały się najgorsze w moim dotychczasowym życiu.
P.S. Jakieś pomysły? Na jakże samotne wakacje w nudnym mieście?
LostGirl.
CD Historii Piotrusia Pana
Z serii: Piotruś Pan- historia każdego dnia współczesna
CDN...
P.S. Jakby w innym świecie. Nie dajcie się zwariować...
Z serii: Piotruś Pan- historia każdego dnia współczesna
DZIEŃ III
A gdy już będzie ciemno,
przytulę swoją twarz do Twojej,
mój ciepły policzek obejmą Twoje dłonie.
Miliony gwiazd na niebie ściągnę na Twój sufit,
byś spokojnie, wpatrując się w nie zasnęła,
a następnego dnia marzyła by do tych chwil powrócić.
DZIEŃ IV
Obudził mnie sen o Tobie,
byłaś w nim księżniczko jakby na jawie.
Nie mogłem pozbierać myśli,
wstałem, ledwo się podniosłem.
Piotruś Pan,
nie zapominaj- świat dziecięcego snu, marzeń.
Przyleciał do mnie dzwoneczek,
jej głos jak Twój brzmiący jeszcze lepiej.
Obudzony z tego snu chce zasnąć raz jeszcze,
pamiętać Ciebie, bo Ty- księżniczko,
każdy Twój uśmiech, jak promyk słońca na moim niebie każdego dnia, przypomina, że Ty gdzieś tak w oddali na mnie czekasz.
Piotruś Pan mówi, nie smuć się maleńka,
z dzieciństwa nigdy się nie wyrasta.
Nucąc kołysankę pod nosem,
szeptam Ci ją do uszka,
gdy Ty powoli przytulona do misia zaypiasz.
Dobranoc słyszysz z moich słodkich ust,
śpij słodko, kolorowych snów."
A gdy już będzie ciemno,
przytulę swoją twarz do Twojej,
mój ciepły policzek obejmą Twoje dłonie.
Miliony gwiazd na niebie ściągnę na Twój sufit,
byś spokojnie, wpatrując się w nie zasnęła,
a następnego dnia marzyła by do tych chwil powrócić.
DZIEŃ IV
Obudził mnie sen o Tobie,
byłaś w nim księżniczko jakby na jawie.
Nie mogłem pozbierać myśli,
wstałem, ledwo się podniosłem.
Piotruś Pan,
nie zapominaj- świat dziecięcego snu, marzeń.
Przyleciał do mnie dzwoneczek,
jej głos jak Twój brzmiący jeszcze lepiej.
Obudzony z tego snu chce zasnąć raz jeszcze,
pamiętać Ciebie, bo Ty- księżniczko,
każdy Twój uśmiech, jak promyk słońca na moim niebie każdego dnia, przypomina, że Ty gdzieś tak w oddali na mnie czekasz.
Piotruś Pan mówi, nie smuć się maleńka,
z dzieciństwa nigdy się nie wyrasta.
Nucąc kołysankę pod nosem,
szeptam Ci ją do uszka,
gdy Ty powoli przytulona do misia zaypiasz.
Dobranoc słyszysz z moich słodkich ust,
śpij słodko, kolorowych snów."
CDN...
P.S. Jakby w innym świecie. Nie dajcie się zwariować...
Dziwna nota
Dzisiaj Polska premiera filmu Step up 3D
Nie było mnie w kinie, trochę żałuje, ale zawsze jest internet i dostępne wersje. xD
Pytanie? Co się ze mną dzieje?
Odpowiedź: Nie wiem,
Momentami już sama siebie nie potrafie zrozumieć, dość często mam totalną pustkę w głowie, nie myśle o niczym, czy to normalne? Ojć wydaje mi się, że nie.
Chwila i znów mam miliony myśli na sekunde.
Takie jak np.
- czy ja się uzależniłam od narzeczonego?
- czy nasz związek ma w ogóle jakiś sens?
- przecież ja go tak bardzo kocham, a on wyjechał na weekend...
- nawet sie nie odezwał,
- a może chce ode mnie wreszcie odpocząć? ale jeżeli tak to po co mówił, że wolałby się ze mną widywać, a odpoczynek ode mnie to ostatnia rzecz jaką by chciał?
- kiedy wrócą rodzice
- dlaczego nie potrafie zorganizować sobie czasu
- gdzie podziali się moi dobrzy jedyni znajomi
- jak wziąść kredyt
- czy po studiach zdobędę prace?
- skąd na to wszystko brać pieniądze
- czy ja w ogóle coś czuje? KOCHAM!?
To wszystko jest jakby nie poukładane, i że niby lubie taki bałagan, bo często się w nim odnajduje, ale teraz? Jest to dla mnie totalny nieład, nie potrafie pozbierać się, ułożyć tego jakoś w logiczną, a nawet nie logiczną całość.
To wszystko co mnie otacza, i co się dzieje w okół mnie, a przede wszystkim we mnie ...
to mnie przerasta
Dzisiaj Polska premiera filmu Step up 3D
Nie było mnie w kinie, trochę żałuje, ale zawsze jest internet i dostępne wersje. xD
Pytanie? Co się ze mną dzieje?
Odpowiedź: Nie wiem,
Momentami już sama siebie nie potrafie zrozumieć, dość często mam totalną pustkę w głowie, nie myśle o niczym, czy to normalne? Ojć wydaje mi się, że nie.
Chwila i znów mam miliony myśli na sekunde.
Takie jak np.
- czy ja się uzależniłam od narzeczonego?
- czy nasz związek ma w ogóle jakiś sens?
- przecież ja go tak bardzo kocham, a on wyjechał na weekend...
- nawet sie nie odezwał,
- a może chce ode mnie wreszcie odpocząć? ale jeżeli tak to po co mówił, że wolałby się ze mną widywać, a odpoczynek ode mnie to ostatnia rzecz jaką by chciał?
- kiedy wrócą rodzice
- dlaczego nie potrafie zorganizować sobie czasu
- gdzie podziali się moi dobrzy jedyni znajomi
- jak wziąść kredyt
- czy po studiach zdobędę prace?
- skąd na to wszystko brać pieniądze
- czy ja w ogóle coś czuje? KOCHAM!?
To wszystko jest jakby nie poukładane, i że niby lubie taki bałagan, bo często się w nim odnajduje, ale teraz? Jest to dla mnie totalny nieład, nie potrafie pozbierać się, ułożyć tego jakoś w logiczną, a nawet nie logiczną całość.
To wszystko co mnie otacza, i co się dzieje w okół mnie, a przede wszystkim we mnie ...
to mnie przerasta
P.S. Pytanie godziny, dnia, tygodnia, miesiąca: Co ja mam w głowie?


